Utrata danych z dysku twardego.
15 02 2008Informatycy dzielą się na tych, którzy robią regularne backupy oraz na tych, którzy te backupy będą robili w przyszłości;) Jak sie okazało ja należę do tej drugiej grupy. Końcem roku 2007 z mojej winy uległ uszkodzeniu mój najważniejszy dysk twardy. Upadek podczas pracy dysku z 20cm = uszkodzenie mechaniczne. Na dysku znajdowały się dane firmy, oprogramowanie pisane na zamówienie wraz z danymi kontaktowymi programistów którzy pisali to oprogramowanie;) Na dysku znajdowały się również prywatne zdjęcia, projekty zaliczeniowe z uczelni itd. Następnego dnia nie zastanawiając się wyruszyłem do firmy Kroll Ontrack. Firma Kroll Ontrack uchodzi za jedną z lepszych w Europie. Ekspertyza dysku w trybie standardowym 450zł netto. W przypadku pozytywnego wyniku ekspertyzy koszt odzyskania danych wyniósłby od 4000zł do 5000zł netto. Cena wygórowana, jednak byłem gotowy ją zapłacić byleby odzyskać utracone dane. Kilka dni niepewności i informacja: “Odzyskanie danych jest niemożliwe”. Zachowałem się jak prawdziwy mężczyzna;) Wyłączyłem telefon i otworzyłem flaszkę ;) Żałoba trwała około 18 godzin. Następnego dnia rano odwiedził mnie mój Aniołek. Zostałem wyciągnięty za “fraki” z łóżka, zabrała mi którąś już z rzędu butelkę i kazała się doprowadzić do porządku;) Tak oto skończyła się moja żałoba po utraconych danych. Biorąc pod uwagę wartość materialną i sentymentalną utraconych danych żałoba trwała bardzo krótko.
Wraz z nadejściem roku 2008 rozpocząłem budowanie wszystkiego od nowa. Do tej pory udało mi się odbudować część utraconych danych. Wydawałoby się, że firma po takiej utracie danych nie będzie w stanie funkcjonować i upadnie. Zapał i mobilizacja przypieczętowana moją ciężką pracą przynosi powoli efekty. Firma na chwilę obecną jest bliska podwojeniu dochodów osiąganych przed utratą danych. Większość obecnych zysków jest przeznaczana na rozwój firmy. Z całej tej sytuacji wyniosłem wiele doświadczenia. Robię regularne backupy;)
Wpis ten dedykuję Tobie Aniołku:* Dziękuję za okazane wsparcie w trudnych dla mnie chwilach. Dziękuję za to, że jesteś:*






No Gamsiu - szacunek! :)
Hehe no i widzisz Gamsterku, norton ghost albo coś w tym stylu;) nie martw się ja też miałem ostatnio format c:\
ŁoŁ - ja bym tego nie przeżył :P
WD Passport :) i zalaczony WD Sync :) Podlaczasz dysk synchronizujesz ustawienia, poczte, pliki i masz zawsze aktualna kopie danych :)
mi tez dysk siadł i powiedzieli ze chca za to ok. 4000zl…podziwiam Gamsiu Twoja żałobę….moja trwa do dzisiaj od 2ch tyg. ;)
Pozdro